Klimt poza Wiedniem
Artysta ten był bardzo związany ze swoim rodzinnym miastem i niechętnie wyjeżdżał z Wiednia. W listach do przyjaciół zawsze pisał że tęskni za swym miastem i źle się czuje gdzieś indziej. Jednak wyjazdy były konieczne. Jego sława bowiem szybko przekroczyła granice Austrii ,musiał się też rozwijać twórczo poznając inne kultury choć sam z siebie nie był ciekawy świata. Nie lubił znajdować się w obcym mieście ,na do datek gdy nie znał obowiązującego języka. Twierdził że czuje się wtedy jak bezdomny. Zachwycał się sztuką nowo poznanych miast i choć Paryż czy Londyn nie przypadł mu do gustu to Bizancjum czy kraje orientu bardzo wpłynęły na jego twórczość. Wielkie wrażenie wywarły na nim mozaiki w Rawennie. A motywy japońskie widać szczególnie w jego ostatnich obrazach. Choć nie podobało mu się w Paryżu to jednak duże wrażenie wywarł na nim postimpresjonizm ,którego fragmenty widać w jedno późniejszych dziełach. Twierdził jednak ze w Paryżu "za dużo się maluje". Żucie w każdym z miast opisywał swym przyjaciołom.